W Klubie na Hożej Domu Kultury Śródmieście w Warszawie, marzec 2014, fot. Anka Mieczyńska-Jerominek
– urodzony w Wołominie w 1953. Ukończył Zasadniczą Szkołę Poligraficzną przy ulicy Konwiktorskiej i Technikum Poligraficzne przy ulicy Stawki w Warszawie, studiował bibliotekoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim.
W 1971 rozpoczął pracę zawodową jako zecer w Doświadczalnej Oficynie Graficznej przy ul. Finlandzkiej 10 w Warszawie – eksperymentalnej placówce działającej od 1964 roku pod auspicjami Pracowni Sztuk Plastycznych, w której projekty grafików – typografów realizował zespół zecerów, drukarzy i introligatorów. DOG była nie tylko drukarnią, wykonującą bibliofilskie druki i akcydensy m.in. na zlecenie najwyższych władz państwowych, ale przede wszystkim miejscem sprzyjającym teoretycznym dyskusjom i praktycznym próbom określania roli i miejsca typografii jako specyficznej dziedziny sztuki użytkowej.
Mentorem i Mistrzem Jerominka został wkrótce – z obopólnego wyboru – Leon Urbański, wybitny projektant druków, wielokrotny laureat międzynarodowych konkursów sztuki książki IBA w Lipsku, erudyta, współzałożyciel wraz z Andrzejem Rudzińskim i Henrykiem Urbanowiczem Doświadczalnej Oficyny Graficznej i wieloletni jej spiritus movens. Zasadom sztuki typografii, którym hołdował Leon Urbański (przejrzystości, prostocie, funkcjonalności, klasycznym proporcjom, roli typografa jako pośrednika między autorem a czytelnikiem czy wreszcie obowiązkowi znajomości treści dzieła przez typografa) pozostaje Jerominek wierny do dziś. (Złośliwie dodajmy, że ułatwia mu tę wierność kompletna ignorancja w dziedzinie korzystania z komputera i konieczność zdania się na łaskę tych, którzy biegle tę umiejętność opanowali; przyznać jednak należy, że jako projektant i ignorant jednocześnie umie osiągać efekty, jakie zamierzył, mimo trudności wynikających z posługiwania się archaicznym w mniemaniu młodych komputerowców językiem tradycyjnej typografii, kompletnie rozbieżnym z polsko-angielskim slangiem, jakim oni się posługują) *Język tradycyjnej typografii też był slangiem, tylko opartym na języku francuskim. W Polsce prawie do końca XX w. obowiązywał system miar wyznaczony przez Ambrois Didota w 1775 roku na podstawie stopy francuskiej (ściśle paryskiej). Obecnie obowiązuje zmodyfikowany na potrzeby języka postscriptowego amerykański system Pica nominalnie oparty na calach angielskich, w praktyce przeliczony na system metryczny – przyp. DB.
Z Oficyną związany był – w ostatnich latach już nieetatowo – aż do jej faktycznego rozwiązania w roku 2002 *W latach 90. XX w. DOG została sprywatyzowana, co wiązało się z przekształceniami. Skład typograficzny zastąpiły komputery wyposażone w programy graficzne. Zbiór czcionek i dokumentacja przepadły, a maszyny zostały wyrzucone – przyp. DB . Zetknął się tu i współpracował z takimi projektantami, jak Marian Sztuka, Roman Duszek, Mateusz Gawryś, Jan Hollender, Karol Śliwka, Tytus Walczak, Konstanty M. Sopoćko, Stanisław Töpfer. Sam też zaczął projektować, pod surowym okiem Leona Urbańskiego, uznającego go za swego ucznia. W 1982 ekipa młodych projektantów, z Pracowni Projektowania Typograficznego *Wydziału Grafiki – przyp. DB ASP, której był członkiem, prowadzona przez Leona Urbańskiego, zdobyła za swe projekty złoty medal IBA. Było to chyba najbardziej spektakularne osiągnięcie zespołu związanego z DOG *Studenci Urbańskiego mieli miesięczne praktyki w Oficynie (patrz tekst O Doświadczalnej Oficynie Graficznej w rozdziale O Jerominku) – przyp. DB.
W latach 1978–1983 jako nauczyciel zawodu współpracował z Leonem Urbańskim, który prowadził Pracownię Projektowania Typograficznego na *Wydziale Grafiki – przyp. DB warszawskiej ASP. Rozstał się z uczelnią odchodząc wraz z Mistrzem w wyniku konfliktu dotyczącego zakresu i swobody pracy dydaktycznej.
Etatowo pracował jeszcze przez kilka lat w czasopiśmie Szpilki i w wydawnictwie Współpraca, ostatecznie jednak zdecydował się na uprawianie wolnego zawodu (jego umiejętności potwierdził w 1984 Minister Kultury, wydając mu odpowiednie zaświadczenie o prawie do wykonywania zawodu artysty plastyka).
W ciągu 40 lat pracy zawodowej współpracował z wieloma instytucjami i osobistościami kultury. Były to między innymi: Teatr Nowy w Warszawie i Teatr Powszechny w Łodzi za dyrekcji Bohdana Cybulskiego, Teatr Studio w Warszawie za dyrekcji artystycznej Jerzego Grzegorzewskiego, warszawskie teatry: Narodowy, Dramatyczny, Lalka, Guliwer, Teatr na Woli, Teatr Nowy w Poznaniu, Galeria Piotra Nowickiego w latach 70. i 80., Muzeum Archidiecezji Warszawskiej, Galeria Studio w Warszawie w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych. Orkiestra Sinfonia Varsovia, Instytut Adama Mickiewicza, Wydawnictwo KAJMAN Anna Mieczyńska, wiele instytucji i urzędów państwowych.
Urodzony pod znakiem Bliźniąt, w życiu prywatnym kapryśny, przemiennie uroczy i upierdliwy, wywołujący skrajne emocje, chętnie ulegający nałogom.
Anka Mieczyńska, styczeń 2014
***
Niewiele mogę dodać do tego, co napisałam w 2014. Jerominek do końca życia pracował nad różnymi projektami typograficznymi i graficznymi, a ponieważ umiejętność posługiwania się komputerem opanował w stopniu zaledwie podstawowym, współpracował z firmami, które zajmowały się składem komputerowym (m.in. z firmą BETA przy Słomińskiego i nieistniejącą już Oficyną NKL na Woli), a mniej więcej od początku lat 2000 z grafikami, którzy umiejętność twórczej obsługi komputera lepiej od niego posiedli (wymiennie Dobrochna Badora i Janusz Grzeszek). To spod klawiatury ich komputerów wychodziły jego projekty w ostatecznym kształcie.
Do listy instytucji, organizacji, firm lub osób prywatnych, dla których projektował, w szczególności po roku 2011, w którym obchodził 40-lecie pracy twórczej, dopisać trzeba: Dom Kultury Śródmieście w Warszawie, Bibliotekę Anińską Jerzego Zbigniewa Golskiego w Aninie, przeniesioną potem do Otwocka, Podziemie Kamedulskie – galerię w kościele pokamedulskim w Lesie Bielańskim w Warszawie, Towarzystwo Bibliofilów Polskich, Dom Kultury Rembertów, Krzysztofa Grodzickiego – rzeźbiarza ludowego z Wólki Świątkowej koło Łukowa, Klub Turystyczny PTTK Datajana, Szczep Rodło i Stowarzyszenie Harcerskie.
Dla organizacji pozarządowych, w szczególności harcerskich i turystycznych, dla przyjaciół – projektował często społecznie, bez wynagrodzenia. 26 kwietnia 2014 roku wzięliśmy ślub, legalizując nasz trwający od 1982 roku, czasem bardzo burzliwy związek. Na trzy tygodnie przed jego (tj. ślubu) 5. rocznicą Jerominek odszedł – jak wierzę, do lepszego świata. Strona internetowa, na którą zechcieli Państwo zajrzeć, ma przypomnieć jego dokonania twórcze, ale także przypomnieć go jako człowieka. Mam nadzieję, że chociaż po części spełnia tę rolę. Mam też nadzieję, że będzie uzupełniana – o kolejne zdigitalizowane prace oraz o wspomnienia tych z Państwa, którzy Jerominka znali i zechcą się swoimi wspomnieniami podzielić.
Anka Mieczyńska-Jerominek, sierpień 2022
***
A jeśli Boga nie ma, kto wymyślił miłość,
serca nićmi powiązał, zaszczepił sumienie,
zliczył liczby, napisał prawa, które siłą
spajają molekuły, gwiazdy i kamienie?
I kto by wtedy wątpił, gdyby nic nie było –
w dzień i noc, dawcę życia i w samo wątpienie?
Marek Czuku, fragment „Sonetu III”, 2019
Ze smutkiem informuję, że w dniu 5 kwietnia 2019 w wieku 66 lat zmarł Śp Krzysztof Jerominek, grafik, typograf, zecer, towarzysz sztuki drukarskiej, uczeń i współpracownik Leona Urbańskiego. Mój mąż.
Anka Mieczyńska-Jerominek