Jerominek lubił wędrować, przemierzyliśmy razem setki kilometrów. Najczęściej były to wyprawy harcerskie lub PTTK-owskie; z Klubem Turystycznym Datajana, do którego oboje należeliśmy, lub z zuchami albo harcerzami Szczepu Rodło w ramach śródrocznych, okolicznościowych wypraw (np. w celu utopienia Marzanny) lub kilkudniowych rajdów ze startem i metą na kolonii lub obozie. Często towarzyszyły nam nasze psy, które na równi z nami zdobywały odznaki turystyki pieszej. Jerominek miał ogromną wiedzę historyczną i z dziedziny historii sztuki, chętnie się nią podczas wędrówek dzielił, służąc za przewodnika po historii i zabytkach. Samodzielnie, tj. we dwójkę, bez wsparcia organizacji harcerskiej lub turystycznej, odbyliśmy wyprawę szlakiem plebiscytowym (związanym z plebiscytem 1920 roku) przez Warmię i Powiśle – 150 kilometrów ze startem w Malborku i metą w Kwidzynie. Osiem dni wędrówki z plecakami i namiotem dwuosobowym zwanym „chinką”, w którym nocowaliśmy. Rok 1990, wrzesień, zdjęcia analogowe wykonywane szczepowym aparatem Zenith. Piękny czas…
Dla turystów i harcerzy wykonywał projekty bezpłatnie, gdy zasygnalizowana była taka potrzeba. Dla Oddziału Warszawskiego PTTK w 2017 zaprojektował odznakę krajoznawczą Ziemi Wołomińskiej – tym chętniej, że w Wołominie się urodził. Dla Szczepu Rodło projektował wiele i często – za wybitnie udany uważam logotyp 50-lecia Szczepu, nawiązujący do stylistyki lat 30., kiedy znak rodła powstał, stworzony przez Janinę Kłopocką.
***
Życzenia świąteczne SH, Boże Narodzenie 2011, arch. AMJ